sobota, 16 września 2017

Miewanie frytek (~1995 - obecnie). Recenzja

Frytki w stylu "Bar Przysmak"
Miewanie frytek jest to stan okresowego posiadania krojonych pasków ziemniaka.

Frytki można miewać w formie świeżo obranych, usmażonych bulw, zamrożonych, bądź kupionych w restauracji McDonald's i innych.

Frytki można spożywać solo, z solą, z ketchupem, bądź z majonezem jak w Holandii, gdzie leją go po całości (Pulp Fiction, 1994).

Miewanie frytek może powodować uczucie pozytywnego zaskoczenia, w chwili gdy się go nie spodziewamy, a spotkamy postać frytek w wyniku weryfikacji zawartości zamrażarki.

Choć zdaje się to nieprawdopodobne, proces ten może być również przyczyną rozczarowania. Kiedyś pisałem już gdy miewanie frytek spowodowało u mnie takie poczucie, gdy frytki w Burger Kingu zmieniono z frytek z McDonald's na frytki z KFC. Jak udało mi się ustalić, było to spowodowane zmianą właściciela sieci restauracji.

Frytki stanowią interesującą paralelę pomiędzy fast foodem, a domowym jedzeniem. Dostaniemy je w niemal każdym punkcie z jedzeniem w centrum handlowym, w restauracjach typu polskie jadło, a nawet u niektórych bardziej progresywnych babć. Są jednym z dań, które są tak dobre, że trudno uwierzyć, że mogą jeść je również wegetarianie, podobnie jak ser i cukier.

Życzę sobie i Wam posiadania frytek jak najczęściej. Wierzę, że dzięki temu świat będzie odrobinę lepszy każdego dnia. 

OCENA: 4,5/5

ATANAZY WOJDAK

piątek, 1 września 2017

20. rocznica wybuchu mojej edukacji w państwowych szkołach



Wzięli nas tam bez słowa
a pogoda była wrześniowa

W szkolnych ławach posadzili
do rąk podręcznik włożyli

...I naszą wolność ukrócili

OCENA: 1/5

ATANAZY WOJDAK

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Dostawanie mandatu za przekroczenie prędkości (2017). Recenzja

Dostawanie mandatu za przekroczenie prędkości
Okazjonalnie w rolę Policji
wcielają się również kobiety
jest to proces otrzymywania kary za poruszanie się samochodem z prędkością wyższa niż dopuszczona w danym miejscu przepisami prawa.

W ostatnią niedzielę uczestniczyłem bezpośrednio w takim zdarzeniu w roli karanego. W rolę osoby wymierzającej karę wcieliły się właściwe organy ścigania, tj. Policja.

Na początku zostałem poddany quizowi w postaci pytania "z jaką prędkością można się poruszać na tej drodze?". Zwykle nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale akurat była to dość znana droga i wiedziałem, że prawidłową odpowiedź to 50 km/h.

Na pytanie "a ile pan jechał?" również udzieliłem odpowiedzi w granicach, które można uznać za poprawną. 70, podczas gdy urządzenie pomiarowe wskazywało dokładnie 72. Przez moment poczułem się nawet jakbym coś wygrywał.

Cały proces wypisywania mandatu przebiegał dość sprawnie, a stróżowie prawa nie byli zbyt rozmowni. Small talk, jaki szykowałem na rozluźnienie atmosfery w oczekiwaniu na kwitek, nie przydał się. Policjanci nie pomachali też na dowidzenia.

Brawurowa akcja drogówki skutecznie powstrzymała  mnie od dotarcia odrobinę  wcześniej  na miejsce planowanego, weekendowego wypoczynku.

Trwałym skutkiem będzie  zapewne płacenie większej atencji na osiąganą prędkość, w stosunku do dopuszczalnej. Przynajmniej do nowego okresu rozliczeniowego.

Ogólnie nie polecam. Koszt całej zabawy: 100 zł, płatne do 7 dni. Dajcie znać czy zakładać Kickstarter.


OCENA: 1/5
ATANAZY WOJDAK